piątek, 13 stycznia 2017

Uzależnienie od miłości

Bierne uzależnienie od miłości rodzi się z... braku miłości. Wewnętrzne uczucie pustki wypływa z doznanego w dzieciństwie braku miłości. Takie dzieci wchodzą w dorosłość pozbawione wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa. Nie wierzą w to, że mogą być kochane. 

 


Zdaniem Morgana Pecka, psychiatry, autora książki "Bezlitosna łaska", uzależnienie od drugiej osoby, to niezdolność odczuwania siebie jako integralnej całości lub do właściwego funkcjonowania w warunkach braku pewności, że ktoś się nami zajmuje. Uzależnienie takie u fizycznie zdrowej osoby jest objawem choroby psychicznej lub wadą psychiki. Jest jedno ale:

Wszyscy mamy potrzebę poczucia zależności, choćbyśmy nie wiadomo jak udawali, że tak nie jest. Każdy pragnie być otaczany opieką przez osoby, którym nasze dobro leży na sercu. Każdy pragnie, by w tle jego życia znajdował się życzliwy cień matki lub ojca.

Ale jeśli to dążenie stanowi regułę życia, jeśli twoje życia podporządkowane jest potrzebie bycia zależnym, cierpisz na zaburzenia osobowości. Ludzie cierpiący na nie są tak zajęci szukaniem miłości, że nie wystarcza im sił na nią samą. Nie mając uczucia spełnienia, nie są w stanie doświadczyć pełni. Zawsze czują, że czegoś im brak. Źle znoszą samotność. Określają samych siebie tylko przez stosunki z innymi ludźmi.
A te są dramatyczne i pełne napięcia, ale powierzchowne. Na skutek silnego poczucia wewnętrznej pustki i pragnienia jej zapełnienia, biernie zależni ludzie, nie umieją znieść zwłoki w zaspokajaniu potrzeby posiadania kogoś obok siebie.

Osoby biernie zależnie nie zastanawiają się, co mogą zrobić dla innych, nie dostrzegają tego, co sami mogą zrobić dla siebie. Ludzie bierni zależnie czynią coś dla innych, by przywiązać ich do siebie. Takie osoby mają problem z wyprowadzeniem się od rodziców, znalezieniem pracy, porzuceniem zajęcia, które nie daje satysfakcji czy choćby hobby.

Bierne uzależnienie rodzi się z braku miłości. Wewnętrzne uczucie pustki wypływa z doznanego w dzieciństwie braku miłości. Takie dzieci wchodzą w dorosłość pozbawione wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa. Nie wierzą w to, że mogą być kochane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz