poniedziałek, 16 stycznia 2017

Tylko Ciebie brakowało...

Od 10 do 14 spędziłem z dziećmi część niedzieli na jeziorku, łasze w Józefowie. Graliśmy w hokej, płonęło ognisko, piekły się kiełbaski, nawet zażyłem kąpieli w przeręblu. Nie przeziębiłem się, hurra. Przeżyłem. Potem, około godziny piętnastej, stałem z synami na stacji PKP Świder. Czekaliśmy na pociąg do Warszawy, Śnieg sypał gęsty. Korony otwockich sosen pokryły się pięknymi czapami. Na peronie na zamarzającym śniegu urządziliśmy sobie ślizgawkę. Megafon zapowiedział dziesięciominutowe opóźnienie eskaemki. Byłem szczęśliwy. Tylko Ciebie, moja przyszła miłości, brakowało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz