poniedziałek, 9 stycznia 2017

Dom pachnący wspomnieniami

- No i tak się zdarzyło, że zakochałem się w niej dokładnie wtedy, gdy ona odkochała się we mnie. Niezła ironia losu, co nie? Jakub Żulczyk

W pierwszych dniach sierpnia na balkonie pachniały dojrzewające w trzypiętrowej doniczce na zioła bazylia, mięta, tymianek. Olejki roślinne dostawały się do mieszkania wraz z pierwszymi osami, wyraźnie jeszcze zagubionymi i zaskoczonymi, że muszą szukać cukru dla młodych owadów. Skutecznie odstraszałaś natrętne osy dymem papierosowym z pall malli mentolowych. Poranny wiatr tworzył gęsią skórkę na szczupłych i umięśnionych udach twoich nóg. Wyszłaś na balkon w samym białym, za długim podkoszulku i białych majtkach w kwiatki.
Na dwójce, w sobotę rano, zaczynała się "M jak miłość".
Wyrzuciłaś peta przez balkon:
- Znowu zaśmiecasz podwórko, tyle razy cię prosiłem.
- Ale ty mędzisz - obruszyłaś się na niby.



Kołdra leżała na podłodze, prześcieradło za sprawą nowych praw fizyki mocami trzymało się tapczanu. Zdjęłaś majtki i koszulkę, Wróciłaś do łóżka, ni to prosząc, ni to rozkazując lubieżnie:
- Przelecisz mnie jeszcze raz, Rafuś.

Pomyślałem wówczas, że wszystkie kobiety pokazując się nago mężczyźnie mają ten sam wyuzdany wyraz twarzy i święcące erotyzmem oczy.  Taką rodzinę to ja bardzo proszę.

Łózko od dawna nie pachnie Tobą. "M jak miłość" stała się serialem, odtruwaczem po męcząco intelektualnie dniu, nie filmem oglądanym z tobą. Próbuję ochronić resztkę wspomnień o tobie, ale przestaję chcieć.  Pragnąłem wbrew zdrowiu i karmiąc depresję ocalić sens tych dziesięciu lat, ale się zmęczyłem.  Zostały zdjęcia. Niewiele, więc boli.

Myśli ożywiają przedmioty. Bez nich meble, balkon, łóżko stają się martwe. Czekają na nową opowieść. A jeśli opowiedziano już wszystko?




1 komentarz:

  1. Na pewno nie opowiedziano już wszystkiego - niech łóżko będzie spokojne ;-)

    Może zamiast "M jak Miłość" skoczyć na kurs salsy?
    Gwarantuję, że zaniepokojony mebel będzie miał niezapomniane wrażenia po tych lekcjach ;-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń